9 months ago

Wirtualne bieganie. Panie, po ile te medale?

Od kilku lat nasze polskie społeczeństwo na wzór zachodnich ogarnął szał na bieganie. Miałem tą przyjemność, że parę lat temu też dałem się ponieść biegowemu szaleństwu, przez blisko dwa lata niemal co tydzień brałem udział w jakichś imprezach biegowych.

W przeciwieństwie do tego co obserwowałem jeszcze przed pandemią w Polsce, w Belgii biega się głownie dla satysfakcji, chęci sprawdzenia czy rywalizacji z innymi biegaczami. W większości biegów bierze udział mniej niż 200 uczestników. Wpisowe jest symboliczne 3-5 Euro w zasadzie wyłącznie na pokrycie kosztów bufetu na trasie i na mecie. Kiedy tak jeździliśmy z kolegami na różne imprezy biegowe w okolicach, często spotykaliśmy tych samych ludzi, którzy na trasie dawali z siebie wszystko. Natomiast po przekroczeniu linii mety siadali w grupach, przy piwku lub winie dyskutowali z przyjaciółmi długo swoje osiągnięcia. Po jakimś czasie następowała ceremonia dekoracji zwycięzców całego biegu i poszczególnych kategorii i to byli jedyni nagrodzeni za udział w biegu. Pozostali uczestnicy nie dostawali w zasadzie żadnych medali ani nagród.

medal646943_1920.jpg
Image by Adriano Gadini from Pixabay

Przez dwa lata regularnego biegania co tydzień dorobiłem się kolekcji 9 medali za udział i paru koszulek, ale to wszytko z większych imprez biegowych takich jak maratony i półmaratony. Nie mam medalu z żadnego biegu poniżej 20 kilometrów. Biegłem również trzykrotnie w Polsce (półmaraton i 2 razy 10 km) i z tych imprez mam medale.

Obserwuję kilka grup biegowych na FB, ponadto wielu moich przyjaciół i znajomych w Polsce biega i bierze udział w imprezach sportowych. Mam więc rozeznanie jak aktualnie wygląda sytuacja w Polsce. Na grupach niemal co tydzień pojawia się dyskusja na temat wysokości opłat startowych. Z racji tego, że mnie to w zasadzie nie dotyczy to ograniczam się do przejrzenia tych dyskusji i komentarzy, chociaż czasami mam ochotę włożyć przysłowiowy kij w mrowisko. A pewne przemyślenia mam na ten temat.

Wielu z biegaczy, którzy wcześniej narzekali na wysokość jakiegoś pakietu startowego, kilka dni później, niemal wprost z linii mety wrzuca dumne fotki z medalami na piersi, osiągnięty wynik jest sprawą drugorzędną, zajęte miejsce w ogóle się nie liczy. Czy na tym ma polegać bieganie? Popularyzacja sportu przez kolekcjonowanie medali pamiątkowych? Każdy kto ukończy bieg, otrzymuje medal za udział, za który de facto wcześniej zapłacił opłacając wpisowe.

Po dość długim wstęp dochodzę do sedna.

W czasie pandemii, kiedy nie ma możliwości organizowania imprez masowych, również wszystkie imprezy biegowe musiały zostać odwołane. No, ale przecież społeczeństwo trenuje i biega, więc niektórzy organizatorzy imprez biegowych postanowili organizować wirtualne biegi, oczywiście… z medalami, bo przecież bez medali nikt się z kanapy nie ruszy.

W wydarzeniach na FB bez problemu znajdziemy takie wirtualne biegi, dla przykładu pierwszy z brzegu “Wirtualny Bieg Zielonoświątkowy”, może w nim wziąć udział każdy, kto się wcześniej zapisał, ukończył 18 lat i opłacił wpisowe 46 zł.

screenshotwww.facebook.com2020.05.0805_52_32.png
Screen ze strony organizatora

Co trzeba więc zrobić? Kogo zabić? Żeby dodać do swojej kolekcji taki unikalny kolekcjonerski medal. Prawie nic, wystarczy tylko w terminie od 1 do 31 maja w dowolnej technice pokonać dystans 5 km. Organizator nie będzie prowadził, żadnej klasyfikacji biegu, żadnych innych nagród. Tak, więc za 46 zł uczestnik dostaje medal. W regulaminie tego biegu przeczytacie, że “celem zawodów jest: upowszechnianie biegania jako formy aktywności fizycznej; promocja zdrowego stylu życia; umożliwienie biegaczom współzawodnictwa; umożliwienie sportowcom rywalizacji w trakcie dobrowolnej narodowej kwarantanny.Czy na pewno tak ma wyglądać upowszechnianie biegania jako formy aktywności fizycznej?

Moim zdaniem tak nie powinno być, ale ktoś znalazł sposób na zarobek, który ma niewiele wspólnego z celami określonymi w regulaminie. Może ktoś z Was orientuje się jaki jest koszt produkcji takiego medalionu? W tym konkretnym przypadku organizator przygotował się na 1000 pakietów, jak na razie rozeszło się “tylko” 130 z nich. Ale na tej samej stronie można znaleźć informacje o imprezie, która się już odbyła. 3 maja br w Wirtualnym Biegu Konstytucji wzięło udział 838 biegaczy, pakiet startowy z medalem, również wynosił około 50 zł.

Najlepsze zostawiłem na koniec, czyli jak ukończyć półmaraton na raty.

Ósma edycja półmaratonu w Białymstoku planowana na 10 maja została przełożona na 8 listopada ze względu na koronawirusa. Impreza ma sponsora tytularnego w postaci należącego do Skarbu Państwa banku PKO, który od kilku lat wspiera imprezy biegowe w całej Polsce w upowszechnianiu biegania jako formy aktywności fizycznej. Nie trudno się domyślić, że cześć ludzi przed ogłoszeniem decyzji o zmianie terminu imprezy zapisała się i opłaciła udział. Tym biegaczom zaproponowano przepisanie zgłoszenia na nowy termin albo zwrot opłaty startowej. Opłata startowa waha się w zależności od terminu zgłoszenia od 70 do 120 zł, w pakiecie jest numer startowy, koszulka techniczna i oczywiście pamiątkowy medal za udział na mecie. Osoby przyjezdne do tego muszą doliczyć koszt podróży i ewentualny koszt noclegu.

virtual_pakiet_full_OK.jpg
Screen ze strony organizatora

Organizator zapewne naśladując innych zdecydował się zorganizować Wirtualnego PKO Białystok Półmaratonu, który trwa trzy tygodnie od 8 do 24 maja. Podobnie jak w przypadku wcześniej opisanego biegu trzeba zarejestrować się i opłacić wpisowe. Inaczej niż w tradycyjnym półmaratonie, można przebiec dystans 21 km 97 metrów "na raty", dokładnie na trzy raty i nie musi to być dzień po dniu, ważne, żeby przebiec cały dystans w ciągu tych trzech tygodni.

screenshotbialystokpolmaraton.pl2020.05.0903_41_25.png
Screen ze strony organizatora Opłaty

Bez kalkulatora na palcach można policzyć, że bez ponoszenia większości kosztów związanych z zabezpieczeniem trasy, opieką medyczną, bufetami, czy wynajęciem firmy do pomiaru czasów w trakcie organizacji tradycyjnego biegu organizator wirtualnego biegu zarabia zdecydowanie więcej na czysto. Natomiast różnica miedzy pakietami z i bez medalu daje przybliżoną wartość tego trofeum, czyli około 15 zł.

Nie wiem ja Wy, ale ja jestem zdecydowanym przeciwnikiem takiego zwyrodniałego sposobu "promocji zdrowego stylu życia oraz upowszechnianie biegania jako formy aktywności fizycznej". Przypomina to do złudzenia scenę z filmu "Miś" Bareji w której Ryszard Ochódzki przynosi ministrowi puchar dla wnuczka na zachętę.

Przecież uczestnik takiego wirtualnego półmaratonu na raty nawet nie będzie miał pojęcia co to znaczy przygotować się żeby pokonać cały dystans biegu. Do głowy mu nie przyjdzie co znaczy mieć kryzys na 16-18 kilometrze. Nie wspominając już o atmosferze zawodów i adrenalinie jak wyzwala się w trakcie rywalizacji. Żaden trening tego nie odda.

A jakie jest Wasze zdanie? Czy może kolekcjonujecie medale?

  • 77Upvotes
  • $6.85Reward
  • 14Comments

Comments

You can login with your Hive account using secure Hivesigner and interact with this blog. You would be able to comment and vote on this article and other comments.

Reply

No comments