Volvo ograniczy znacznie maksymalną prędkość w swoich nowych samochodach - LesioPM

Volvo ograniczy znacznie maksymalną prędkość w swoich nowych samochodach

Przez dekady koncern Volvo podczas projektowania swoich samochodów kierował się przede wszystkim względami bezpieczeństwa, to właśnie szwedzcy projektanci w 1958 roku zaprezentowali światu trzypunktowe pasy bezpieczeństw...

6 months ago, comments: 10, votes: 74, reward: $4.03

Przez dekady koncern Volvo podczas projektowania swoich samochodów kierował się przede wszystkim względami bezpieczeństwa, to właśnie szwedzcy projektanci w 1958 roku zaprezentowali światu trzypunktowe pasy bezpieczeństwa, które teraz znajdują się we wszystkich samochodach i mamy obowiązek ich zapinania pod groźbą mandatów.

car933239_960_720.jpg

Na początek parę faktów, a w dalszej części moje przemyślenia. Volvo Cars będąc współcześnie światowym liderem w dziedzinie bezpieczeństwa, kilka lat temu zaprezentował światu jedną z najbardziej ambitnych wizji bezpieczeństwa w przemyśle motoryzacyjnym, zakładała ona, że nikt nie zginie i nie zostanie poważnie ranny w nowych samochodach Volvo produkowanych od 2020 roku. Po kilku latach badań i eksperymentów zdali sobie sprawę, że sama technologia nie doprowadzi do ograniczenie liczby ofiar wypadków do zera, dlatego postanowili rozszerzyć zakres swojej działalności, aby skupić się na zachowaniu kierowców.

Badania prowadzone przez inżynierów Volvo dowiodły, że wraz ze wzrostem prędkości wzrasta proporcjonalnie zagrożenie życia w razie wypadku. W tym miejscu pozwolę sobie na drobny komentarz, ciekawe ile czasu im zajęło, żeby odkryć taką relację, przecież do takie stwierdzenia nie potrzeba milionowych budżetów badawczych i setek crash testów. W efekcie swojego epokowego odkrycia koncern ogłosił, że wszystkie samochody Volvo produkowane od 2020 roku będą miały fabrycznie ograniczoną prędkość maksymalną do 180 km/h.

volvo2396040_960_720.jpg

Oprócz ograniczenia prędkości maksymalnych w nowych samochodach, Volvo bada również, w jaki sposób połączenie inteligentnej kontroli prędkości i technologii geofencingowej (wirtualna granica geograficzna zdefiniowana przez technologię GPS) mogłoby w przyszłości automatycznie ograniczyć prędkość w szkołach i szpitalach. Chodzi o to, że wiele samochodów wyposażonych jest w technologię rozpoznawania znaków drogowych, w EU pracuje się, żeby wymusić na producentach wyposażania wszystkich nowych samochodów w tę technologię. A powiązanie tej technologi z technologią geofencingową ma wymusić, żeby samochody samoczynnie dostosowywały swoją prędkość do znaków drogowych.

Problem z prędkością polega na tym, że przekroczenie określonej prędkości, technologia bezpieczeństwa w samochodzie i inteligentna infrastruktura nie są już wystarczające, aby uniknąć poważnych obrażeń i ofiar śmiertelnych w razie wypadku. Dlatego też w większości krajów obowiązują ograniczenia prędkości, jednak prędkość pozostaje wszechobecna i jest jedną z najczęstszych przyczyn ofiar śmiertelnych w ruchu drogowym.

Tyle faktów, jednak chciałby podzielić się z wami swoimi przemyśleniami na ten temat. Zastanawiam się w jakim kierunku zmierza przemysł motoryzacyjny i regulacje biurokratów. Ograniczenia emisji spalin, które doprowadziły, że w nowych kilkutonowych samochodach montowane są silniki "od kosiarki", tylko wspomnę o obudowaniu tych silników milionami elektronicznych podzespołów, które mają za zadanie kontrolować wszystko, a gdy się coś zepsuje to nie można tego naprawić samemu ani w warsztacie pana Janka, trzeba z byle pierdołą jechać do ASO.

Sama technologia nie wystarczy, żeby ograniczyć występowanie wypadków, najważniejszy jest wciąż czynnik ludzki, i teraz rodzi się pytanie czy fabryczne ograniczenie prędkości maksymalnej do 180 km/h ma sens. Sam jeżdżę dużo i jak to się zwykło mówić mam dość ciężką nogę, ale próbowałem sobie przypomnieć ile razy jechałem powyżej 180 km/h, obecnie posiadane przeze mnie Volvo ma ograniczoną prędkość do 204 km/h, więc zaledwie parę razy na stosunkowo pustej autostradzie w Niemczech zbliżyłem się do prędkości maksymalnej. Nawet na niemieckich autostradach, gdzie na wielu odcinkach nie ma ograniczeń, nie często spotyka się jadące tak szybko samochody, to wszystko związane jest z natężeniem ruchu.

W mojej ocenie te 180 km/h na zwykłej drodze (autostradzie) jest w zupełności wystarczające, oczywiście na zamkniętym torze można pozwolić sobie na więcej, ale ilu właścicieli Volvo decyduje się na starty na torze swoimi rodzinnymi furami. Przyglądałem się dyskusji na jednej z facebookowych grup miłośników Volvo, gdzie dyskutowano ten temat i generalnie przeważała argumentacja przeciwników ograniczenia. Jednak po setkach komentarzach oburzenia decyzją koncernu jeden z użytkowników rozbawił mnie do łez i ujął to w punkt: "czy temat ograniczenia prędkości w nowych samochodach musi rodzić, aż takie emocje teraz, dla większości z nas problem ten nas dotknie za około 15-20 lat" i myślę, że to było odpowiednie podsumowanie. A co Wy o tym myślicie?

Ja bynajmniej myślę, że może zrewiduję swoje plany o zakupie kolejnego nowego Volvo i skupię się na realizacji mojego długoletniego marzenia o posiadaniu oldtimera Volvo na przykład takiego jak na zdjęciu Amazon 121 lub P1800.

auto2386886_960_720.jpg

Wykorzystałem zdjęcia z https://pixabay.com/


You can login with your Steem account using secure Steemconnect and interact with this blog. You would be able to comment and vote on this article and other comments.

Login with Steemconnect

Reply

Comments

No comments