9 months ago

Technologie na wojnie z pandemią?

Praktycznie nie ruszamy się z domu bez telefonu, to jest nasze osobiste centrum dowodzenia, miejsce gdzie przechowujemy wiele osobistych danych, którymi nie chętnie byśmy się dzieli bez naszej wiedzy i zgody.

electronics1851218_1920.jpg
Image by Pexels from Pixabay

Co prawda z ust żadnego polskiego polityka partii rządzącej nie usłyszałem dotychczas żadnych szczegółów o pracach nad aplikacją na telefon „śledzącą”, która ma pomóc w zwalczeniu koronawirusa, ale wielu rodzimych ekspertów od cyberbezpieczeństwa wielokrotnie informowało, że takie prace trwają. Nie jest to nic nadzwyczajnego, pisałem już wcześniej o tym, że nad taką aplikacją pracują specjaliści z niemal każdego kraju, aplikacje różnią się tylko w sposobie pozyskiwania danych. Część z nich wymaga dostęp modułu GPS, tak jest w przypadku brytyjskiej propozycji, a innym "wystarczy" dostęp do moduły Bluetooth, tak ma działać między innymi belgijska aplikacja, o której dosłownie w jednym zdaniu wspomniała belgijska premier podczas ostatniej konferencji.

Z przecieków o naszej rodzimej aplikacji można wywnioskować, że będzie wykorzystywała ten drugi wariant, czyli moduł Bluetooth. W każdym z tych rozwiązań ideą jest poinformowanie w możliwie szybki sposób potencjalnie zarażonych, w przypadku, gdy ktoś z kim mieli kontakt w określonym przedziale czasu będzie miał wynik testu pozytywny. Mimo wielokrotnych zapewnień pomysłodawców tych rozwiązań, że aplikacja nic więcej nie będzie robiła, wciąż nie ma pewności jakie informacje będzie zbierała, oprócz danych o innych urządzeniach w pobliżu i kto będzie miał dostęp do tych danych.

Ale z drugiej strony skoro dobrowolnie pozwalamy się śledzić internetowym gigantom, dając im niemal nieograniczony dostęp do tego co robimy w sieci, a także dostęp do naszych danych geolokacyjnych, to co nam przeszkadza dać taki dostęp dla rządu i jego służb.

Pewnie wiesz, że twój telefon śledzi twoją lokalizację, dzięki temu Google może ci zasugerować, które restauracje są w pobliżu, a Facebook może oznaczyć bar, w którym jesteś, natomiast Apple może powiedzieć, gdzie zostawiłeś iPhone'a, jeżeli go zgubisz. Teraz Apple i Google zamieniają tę masę danych w narzędzie do śledzenia, jak ściśle ludzie przestrzegają zaleceń „zostań w domu” podczas pandemii Covid-19 w różnych krajach świata.

Dane Apple’a zostały udostępnione kilka dni temu i można ją przejrzeć tutaj. Google już od paru tygodni udostęnia swoje dane, które można zobaczyć tutaj. Oba są podobne w swoim podejściu i celach: Wykorzystać dane zebranych z naszych telefonów, by określić w jakim stopniu stosujemy się do zaleceń „zostań w domu”. Z tego co widać poniżej Polacy dość poważnie podeszli do sprawy, nasza mobilność zmniejszyła się o ponad 70% w porównaniu do czasu poprzedzającego pandemię.

screenshotwww.apple.com2020.04.2120_19_50.png

Apple podaje, że generuje ten raport na podstawie anonimowych danych z zapytań o trasę, innymi słowy zlicza ile razy w ciągu dnia użytkownicy zażądają wytyczenia trasy do przebycia, czy to samochodem, pieszo lub środkami komunikacji miejskiej. Jak dla mnie to dość naiwne tłumaczenie, bo w oparciu wyłącznie o takie dane raport były mało wiarygodny i skupiał się na niewielkiej grupie użytkowników. Osobiście na przykład prawie nigdy nie korzystam z Google Maps w telefonie do wyznaczenia trasy, robię to natomiast często na laptopie w trakcie planowania jakiejś podroży, lub czasami ze zwykłej ciekawości. Uważam więc, że tłumaczenie Appla jak zwykle jest bardzo pokrętne.

Przechwytywanie.JPG

Dane z Googla zawierają dużo więcej szczegółów, dotyczących miejsc jakie odwiedziliśmy dodatkowo raport dla Polski zawiera również podział na poszczególne województwa, a firma Google nie podaje szczegółów w jaki sposób pozyskano dane do opracowania raportu.

Z jednej strony internetowi giganci jak Google i Apple w ramach waki z pandemią generują raporty, które mogą dać nam namiastkę tego dużo o nas wiedzą, a z drugiej strony Apple oburza się na prośbę francuskiego Ministra Cyfryzacji, o zmiany w iOS, które umożliwiłyby korzystanie francuskiej aplikacji „śledzącej” z modułu Bluetooth w tle, gdyż to może ona za bardzo drenować baterię telefonu. Ciekawie czy w polskiej wersji iOS ten problem został rozwiązany przez sojuszników.

https://www.lesechos.fr/tech-medias/hightech/stopcovid-cedric-o-demande-a-apple-de-lever-les-barrieres-techniques-1196550
https://www.lecho.be/dossiers/coronavirus/le-tracage-numerique-made-in-belgium-se-precise/10221525.html
https://www.wired.com/story/apple-google-social-distancing-maps-privacy/

  • 70Upvotes
  • $3.38Reward
  • 14Comments

Comments

You can login with your Hive account using secure Hivesigner and interact with this blog. You would be able to comment and vote on this article and other comments.

Reply

No comments