Podróżnicze przygody... nie tylko w PKP - LesioPM

Podróżnicze przygody... nie tylko w PKP

Dzisiejszy post Dawida o jego przygodach z PKP zachęcił mnie do napisania wyznania odnośnie moich przygó...

a month ago, comments: 6, votes: 107, reward: $4.79

Dzisiejszy post Dawida o jego przygodach z PKP zachęcił mnie do napisania wyznania odnośnie moich przygód z belgijskimi kolejami. W odróżnieniu od polskich są bardzo punktualne i spóźnienia rzadko się zdarzają, ale się zdarzają, tylko dlaczego akurat wtedy, gdy ja muszę się z nich korzystać, co nie zdarza się zbyt często.

black-and-white-1283748_1920.jpg

We wrześniu zeszłego roku wracałem z kolegą z Włoch, po wylądowaniu na lotnisku w Brukseli-Zaventem mieliśmy bezpośredni pociąg do Mons, niestety oczekiwanie na bagaże przedłużyło się i w pośpiechu biegliśmy do wind, żeby zjechać na najniższy poziom, gdzie są zlokalizowane perony kolejowe. Przekonani, że do odjazdu pociągu zostało zaledwie kilka minut, biegliśmy wprost na peron, gdzie stał pociąg. Ja biegłem pierwszy, nie sprawdziłem nawet, czy jest to właściwy pociąg, przekonany o tym, że tak jest wskoczyłem do niego, za mną biegł kolega, ale on już nie zdążył, gdyż drzwi zamknęły się mu przed nosem. Próbowałem otworzyć drzwi, ale bezskutecznie, dopiero jak pociąg ruszył w przeciwnym kierunku niż się spodziewałem, zapytałem siedzących na przeciwko mężczyzn, gdzie on jedzie. Ku mojemu zaskoczeniu jechał do Antwerpii, czyli w przeciwnym kierunku niż zamierzałem. W tym samym czasie zadzwonił kolega i potwierdził to co wiedziałem, sam wsiadał do lekko opóźnionego pociągu do Mons.

Jadąc w pociągu w przeciwnym kierunku, sprawdziłem szybko w internecie, jaka będzie najbliższa stacja, na której mógłbym wysiąść i przesiąść się do pociągu jadącego na południe do Brukseli. Okazało się, mogę wysiąść w Mechelen (około 25 km na północ od Brukseli) i po paru minutach będę miał pociąg, który jedzie do Brukseli. Przesiadłem się więc do tego pociągu, pełny nadziei, że to koniec przygód tego wieczoru.

W pociągu stanąłem przy drzwiach, obok mnie stało dwóch "lekko śniadych" młodzieńców z monitorem (lub telewizorem) pod pachą, gdy zobaczyli idącego w naszą stronę konduktora uciekli na wyższy poziom dwupoziomowego wagonu. Ich śladem ruszył konduktor, ale za chwilę wrócił do mnie. Prawdą było, że nie miałem biletu na ten przejazd, więc zacząłem się tłumaczyć, że pomyliłem pociągi, na te słowa konduktor sięgnął do swojego terminala. Pomyślałem, że wypisuje mi mandat, ale byłem w błędzie, on szukał połączenia dzięki, któremu mógłbym dojechać do Mons. Szybko wytłumaczyłem, że mam to już ogarnięte i wiem, że muszę się przesiąść na stacji Brussel Nord do pociągu jadącego do Mons, wiem jaki peron, o której odjeżdża itp.

Gdy po paru minutach wysiadłem na stacji Brussel Nord, szybko poszedłem na peron z którego odjeżdżał pociąg do Mons, na tablicy informacyjnej pojawił się nr pociągu, który akurat wjeżdżał, ponieważ była to przybliżona godzina odjazdu mojego pociągu wsiadłem do niego. Jednak kiedy drzwi zamknęły się przed kilka minut przez godziną odjazdu, którą miałem zapisaną w telefonie, szybko nabrałem podejrzeń, że coś jest nie tak. Zapytałem więc siedzącą obok mnie kobietę swoim łamanym francuskim dokąd jedzie ten pociąg, okazało się, że do La Louvière, czyli jechałem już w kierunku południowym, ale do miasta oddalonego około 30 kilometrów od Mons. Dopytałem się więc, jaka jest najbliższa stacja na której mogę wysiąść, pani odpowiedziała "All". Pomyślałem sobie WTF, co to za miasto, nigdy o nim nie słyszałem, gdzie ja znowu jadę?

Powiedziałem jej, że chcę dojechać do Mons, i pokazałem jej na wyświetlaczu smartfona stacje, które są na trasie Bruksela-Mons, a pani pokazuje pierwszą z nich "Halle" i mówi "All", wtedy mi się przypomniało z lekcji francuskiego, że ci barbarzyńcy nie wymawiają litery "h" i zjadają ostatnią samogłoskę, tak więc "All" to w rzeczywistości było "Halle", stacja na której wysiadłem i za kilka minut wsiadłem w końcu do właściwego pociągu jadącego do Mons.

train-19640_1280.jpg

Całe to zamieszanie było spowodowane po trosze moim pośpiechem, a po trosze kilkuminutowymi opóźnieniami, które zdarzyły się tego dnia w kolejach belgijskich. Pomimo tylu przygód do celu podróży dotarłem tylko z godzinnym opóźnieniem.

Zdjęcia z pixabay.com


You can login with your Steem account using secure Steemconnect and interact with this blog. You would be able to comment and vote on this article and other comments.

Login with Steemconnect

Reply

Comments

No comments