Patrz optymistycznie przed siebie - LesioPM

Patrz optymistycznie przed siebie

Codziennie dotykają nas mniejsze lub większe trudności życiowe, przy których niska cena STEEM jest najmniejszym problemem, niektórzy muszą sobie radzić z dużo większymi tragediami. ...

a month ago, comments: 3, votes: 168, reward: $3.26

Codziennie dotykają nas mniejsze lub większe trudności życiowe, przy których niska cena STEEM jest najmniejszym problemem, niektórzy muszą sobie radzić z dużo większymi tragediami.

graffiti-1450798_1920.jpg

Historia Kasi, którą ostatnio wysłuchałem w podcaście ze ściśniętym gardłem jest jedną z tych, które zdarzają się dziesiątkom ludzi na całym świecie, ale sposób w jaki Kasia poradziła sobie z wywróconym do góry nogami życiem, które z dnia na dzień zmieniło się z chwilą zdiagnozowania guza mózgu u jej męża Daniela, jest gotowym scenariuszem filmowym. Ich życie przed chorobą Daniela nie różniło zbytnio się od życia tysięcy Polaków, no może poza małym wyjątkiem, dzielili wspólną pasję do biegania, a tak naprawdę Daniel rozpalił w Kasi tę pasję. Zaczęło się od "Biegu o pietruszkę" gdzie Kasia zajęła trzecie miejsce i wygrała pęczek marchewek, a następnie przyszedł czas na poważniejsze wyzwania takie jak półmaraton, który przebiegli wspólnie od startu do mety. Kolejnym celem ich wspólnej pasji był maraton w Krakowie, ale na cztery dni przed startem u Daniela zdiagnozowano złośliwego guza mózgu i zamiast na start trafił na stół operacyjny...

Jeżeli zainteresowałem Was tą historią zapraszam do wysłuchania podcastu Warto żyć - Kasia Szałęga. Sami wysłuchajcie niezwykłej historii bardzo silnej kobiety, która pomimo ciągłych przeciwności losu nie poddała się, po śmierci męża odnalazła swoją drogę, którą chce podążać w przyszłości, bo ma dla kogo żyć. Sposób w jaki opowiada jest poruszający, czasami słychać w jej głosie smutek i załamanie, szczególnie, gdy wspomina najtrudniejsze dla siebie momenty życia, ale bije z niej wiele optymizmu, którym wręcz zaraża słuchaczy. Jej opowieści słuchaliśmy wspólnie z żoną w trakcie podróży, w zupełnej ciszy, w pewnym momencie, gdy zdarzyło mi się pociągnąć nosem, żona spojrzała na mnie ze łzami w oczach i zapytała "i co teraz będziemy razem płakać", ale było to wzruszenie pozytywne, no i ten nietuzinkowy happy end. Zapraszam do słuchania, ciekawy jestem waszych opinii.

medal-3684076_1920.jpg

Zysk z tego postu w całości trafi na konto @fundacja z przeznaczeniem na remont KBK, trzeba pomóc Dawidowi w jak najszybszym uruchomieniu KBK po przeprowadzce.


You can login with your Steem account using secure Steemconnect and interact with this blog. You would be able to comment and vote on this article and other comments.

Login with Steemconnect

Reply

Comments

No comments