3 months ago

Opactwo cystersów w Villers-la-Ville

Na uboczu od głównych belgijskich atrakcji turystycznych znajdują się ruiny opactwa cystersów w Villers-la-Ville, które są namacalnym dowodem niszczycielskiej siły rewolucji francuskiej. Przez przeszło 600 lat opactwo doskonale prosperowało, aż do czasu nadejścia władz rewolucyjnych w 1796, które rozwiązało zgromadzenie zakonne, a cały obiekt sprzedało handlarzowi materiałami budowlanymi, który wykorzystał go do pozyskiwania tych materiałów ze średniowiecznych budowli.

VV10

Opactwo Villers-la-Ville położone jest w urokliwej okolicy w centralnej belgijskiej prowincji Brabancja Walońska, niespełna 30 kilometrów na południe od Brukseli. Oczywiście najłatwiej dojechać tam samochodem, są bardzo dobre połączenia drogowe ze stolicą i większymi miastami walońskimi: Charleroi, Namur i Mons, natomiast vis-a-vis wejścia do obiektu jest niewielki bezpłatny parking. Innym rozwiązaniem komunikacyjnym może być połączenie kolejowe, ale wtedy trzeba liczyć się z około dwukilometrowym spacerem ze stacji w Villers-la-Ville, co nie jest wcale złą opcją, bo okolica jest naprawdę urokliwa. My co prawda wybraliśmy samochód, ale nie omieszkaliśmy przespacerować się jeszcze później po okolicy. Nieopodal jest między innymi bardzo ładny młyn wodny.

VV02

Historia opactwa zaczyna się w 1146 roku, kiedy to rycerz Gauthier de Marbais i jego matka Judyta zaprosili mnichów z francuskiego opactwa w Clairvaux, aby założyli nowe opactwo na ich ziemi. Na początek w Villers osiedliło się 17 mnichów. Gospodarze zapewnili mnichom materiały budowlane ze swoich kamieniołomów i lasów do budowy romańskiego opactwa. Pod koniec XII wieku rozpoczęła się budowa nowego gotyckiego opactwa.

VV03

PlanRuinesAbbayeVillers.jpg

VV04

W 1508 roku miała miejsce pierwsza z dziewięciu inwazji, które zmusiły zakonników do opuszczenia opactwa ze względów bezpieczeństwa, ale zawsze wracali, naprawiali cegłami ewentualne zniszczenia i dalej wiedli swoje poukładane duchowe życie. Wiek osiemnasty był drugim złotym okresem opactwa, średniowieczne gotyckie budynki zostały odnowione w stylu neoklasycystycznym, dodatkowo zostały wybudowane ogrody i pałac klasztorny.

VV05

Jednakże końcówka osiemnastego wieku okazuje się niszczycielska dla wielu obiektów kościelnych, w tym opactwa w Villers-la-Ville, w 1796 roku francuska administracja rewolucyjna wyparła mnichów, następnie splądrowała i zniszczyła opactwo, w następnym kroku sprzedała handlarzowi materiałów budowlanych, który rozebrał co było tylko możliwe kawałek po kawałku i sprzedawał, a resztę zniszczenia dopełniły deszcze i roślinności.

VV06

VV07

Już w XIX wieku ruiny zaczęły przyciągać romantyków, którzy na obrazach uwieczniali ruiny opanowane przez przyrodę, jednym z nich był Victor Hugo, który kilka razy odwiedził Villers. Otwarcie linii kolejowej Ottignies-Charleroi, która przecięła klasztorne ogrody sprowadziło pierwszych turystów do opactwa. W 1893 roku państwo przejmuje zarządzanie obiektem, wtedy zaczynają się dopiero pierwsze prace renowacyjne i konserwatorskie, ale potrzeba było kolejnych 80 lat, żeby zaklasyfikować opactwo jako zabytek historyczny, co nastąpiło dopiero w 1972 roku.

VV08

VV09

Za wyjątkiem kilku weekendów w roku, kiedy organizowane są tam różnorodne imprezy to nie nie spotkamy tam tłumu turystów, położenie z dala od głównych belgijskich atrakcji turystycznych, które przyciągają rzesze turystów z całego świata opactwo jest jak w średniowieczu oazą spokoju i zadumy, a jeszcze jak dopisze pogoda to może być naprawdę niezwykła przygoda.

VV11

VV01

Przy zakupie biletu (9 EUR) dostaje się mapę z opisem poszczególnych budynków opactwa, jest również mapa po polsku! W czasie zwiedzania można poruszać się bez ograniczeń po wszystkich budynkach opactwa, oczywiście nie można wspinać się na mury :) Jest to doskonałe miejsce na spędzenie niedzielnego popołudnia, oprócz ruin warto poświęcić chwilę na klasztorne ogrody, które są wciąż wzbogacane o nowe rośliny i kwiaty.

VV12

VV13

Wolontariusze, którzy zajmują się ogrodami od lat zajmują się również niewielką winnicą, niestety owoców ich pracy nie mieliśmy okazji spróbować, ponieważ produkcja wina jest bardzo ograniczona i rocznie powstaje od 300 do 500 butelek, które niestety nie są dostępne w sprzedaży, ale wina można spróbować na cyklicznych spotkaniach i prezentacjach organizowanych przez tę grupę. W niewielkim sklepie, który znajduje się przy wyjściu, można natomiast kupić różne produkty lokalne i rzemieślnicze.

  • 405Upvotes
  • $6.87Reward
  • 7Comments

Comments

You can login with your Steem account using secure Steemconnect and interact with this blog. You would be able to comment and vote on this article and other comments.

Reply

No comments